czwartek, 8 września 2016

Nawóz koński - rodzaje i sposób stosowania

Jak to mówią nawóz, nawozowi nie równy. Atak jest też z nawozem, a raczej obornikiem końskim. Wiecie, że mamy jego dwa rodzaje? Jeden nadaje się do wszystkich roślin, a drugi sprawdza się świetnie przy zakwaszaniu gleby? Tutaj wyjaśnimy skąd biorą się te różnice.

Źródło: pixabay.com
 Rodzaje nawozów końskich:

Obornik świeży po zimie
Dostarczane w tym okresie pożywienie i długie przebywanie konia w boksie sprawia, że obornik jest zmieszany ze słomą. Tego typu nawóz zakwasza glebę. Przez to bardzo dobrze sprawdza się przy uprawie np. borówek amerykańskich, czy pieczarek.

Obornik świeży po lecie
Tego rodzaju obornik nadaje się do wszystkich roślin. Przez całe lato i wiosnę koń żywi się głównie świeżą trawą lub sianem. Większość czasu jest na wybiegu i obornik zebrany właśnie z wybiegu jest najlepszy. Nie zawiera on słomy, a to sprawia, że uzyskany obornik nie zakwasza gleby.

Obornik przekompostowany
Jest to najbardziej bezpieczna forma nawozu. Nadaje się pod wszystkie rośliny. W tym przypadku nie ma dużego ryzyka „spalenia” roślin, poprzez dostarczenie im zbyt dużej dawki azotu.


Ogólnie rzecz ujmując, obornik koński sprawdza się na ciężkich i gliniastych glebach. Dzięki niemu gleba szybciej się nagrzewa, jest bardziej napowietrzona. Przekompostowany obornik bardzo dobrze sprawdza się w tunelach oraz szklarniach. Jeśli nie mamy nigdzie w pobliżu gospodarstwa gdzie hodowane są konie, zawsze możemy zakupić obornik koński w formie granulatu. 

Jak zrobić kompost i co można do niego wrzucić?

Wielu początkujących ogrodników zadaje sobie właśnie to pytanie. Tutaj chcemy wam ułatwić sprawę i wypunktujemy co może, a co nie powinno znaleźć się w kompostowniku. Oprócz samych składników ważna jest również kolejność poszczególnych warstw. Mamy nadzieję, że przedstawiona poniżej wiedza przyda się wam.

 
Źródło: pixabay.com
 Co można wrzucać do kompostownia?

  • skoszona trawa
  • szary papier (bez farby drukarskiej)
  • zużyte torebeczki po herbacie
  • drobne i duże gałęzie (można je rozdrobić przy użyciu rozdrabniacza do gałęzi)
  • obite i uszkodzone owoce
  • resztki roślin ozdobnych
  • łodygi chwastów (bez nasion)
  • kuchenne obierki (po ziemniakach, owocach, warzywach)
  • popiół drzewny
  • liście

Czego nie wrzucamy do kompostu?

  • chorych warzyw i owoców
  • resztek owoców cytrusowych
  • popiołu innego niż uzyskanego z drewna
  • chwastów z nasionami
  • resztek mięsa i kości np. z obiadu
  • papieru białego i zadrukowanego (farba drukarska jest bardzo szkodliwa)
  • wapnia
Jak zrobić kompostownik?
Możemy kupić gotowy lub po prostu wykonać go na przykład z palet. Jednak pamiętajmy o tym, aby nie miał dna, ponieważ woda powinna przedostawać się swobodnie do gleby. Dodatkowo właśnie stamtąd będę dostawać się dżdżownice, które przyspieszą rozkład kompostu.

Odpowiednie miejsce na kompostownik
Ważne jest również to, aby kompostownik stał w ustronnym miejscu, z dala od budynków mieszkalnych. Najlepsze jest przewiewne, zacienione miejsce gdzieś w kącie działki lub ogrodu.

Jak układać warstwy w kompostowniku?

Na samo dno wrzucamy gałęzie, następnie rzucamy na nie ściętą trawę i na to inne resztki. Następnie przysypujemy to trochę ziemią. Warto przerzucić kompost za pomocą wideł co mniej więcej 3 miesiące. Dzięki temu przyspieszymy rozkład materii i wszystkie procesy rozkładu będą przechodzić równomiernie. Co więcej, do kompostu możemy dodać specjalne preparaty przyspieszające kompostowanie.